W minioną sobotę, 22 listopada 2025 roku, w polskim Sejmie odbyła się niezwykle ważna i potrzebna debata pod hasłem „WHO – wyjść czy zostać?”. W konferencji wziął udział dr Filip Furman, przedstawiciel Towarzystwa Myśli Johna Locke'a, który uczestniczył w panelu dyskusyjnym zatytułowanym „WHO – alternatywy”.
Konferencja ta stała się forum dla głębokiej refleksji nad kierunkiem, w jakim zmierza globalne zarządzanie zdrowiem, a dla nas, spadkobierców myśli liberalnej, była przede wszystkim okazją do oceny ostatnich lat przez pryzmat fundamentalnej wartości, jaką jest wolność jednostki.
Doświadczenia tak zwanej pandemii COVID-19 były dla zwolenników wolności czasem próby. Obserwowaliśmy jak - pod pretekstem ochrony zdrowia publicznego, państwa na całym świecie, w tym Polska, sięgały po środki, które jeszcze kilka lat wcześniej uznalibyśmy za domenę reżimów autorytarnych. Te działania, często chaotyczne i nieproporcjonalne do realnego zagrożenia (co potwierdził raport Najwyższej Izby Kontroli), stanowiły bezprecedensowy zamach na prawa i wolności, które stanowią fundament naszej cywilizacji.
Lekcja z "pandemii": kiedy państwo przekracza swoje granice
John Locke, patron naszego Towarzystwa, w swoich „Dwóch traktatach o rządzie” położył podwaliny pod nowożytne rozumienie wolności. Argumentował on, że ludzie rodzą się z naturalnymi, niezbywalnymi prawami do życia, wolności i własności. Rząd, w myśl tej filozofii, nie jest dawcą tych praw, lecz ich strażnikiem. Jego legitymacja pochodzi wyłącznie ze „zgody rządzonych”, a jego jedynym celem jest ochrona praw jednostek, aby mogły one w pokoju i bezpieczeństwie dążyć do własnego szczęścia.
Okres pandemii był systematycznym zaprzeczeniem tych zasad. Obserwowaliśmy jak państwo, zamiast strzec naszej wolności, stało się jej największym zagrożeniem.
Lockdowny, arbitralne zamykanie całych gałęzi gospodarki, ograniczenia w przemieszczaniu się, przymus noszenia maseczek czy wreszcie presja na przyjmowanie preparatów medycznych – wszystko to odbywało się z pominięciem realnej zgody obywateli. Decyzje podejmowano w wąskim gronie anonimowych ekspertów, często wbrew dostępnym danym naukowym, a ich skutki, zarówno ekonomiczne, jak i społeczne, okazały się katastrofalne. Zniszczono kapitał społeczny, podważono zaufanie do instytucji państwa i medycyny, a przede wszystkim naruszono fundamentalną zasadę, że każdy człowiek jest właścicielem samego siebie – swojego ciała, swojego umysłu i owoców swojej pracy.
Prawo do oporu i poszukiwanie alternatyw
Locke przewidział takie niebezpieczeństwo. Jego filozofia zawiera w sobie potężny bezpiecznik: prawo do oporu. Gdy rząd systematycznie narusza prawa naturalne, dla których ochrony został powołany, traci swoją legitymację, a obywatele mają prawo, a nawet obowiązek, upomnieć się o swoją wolność.
Konferencja „WHO – wyjść czy zostać?” była właśnie takim aktem obywatelskiego upomnienia. Podczas konferencji jasno wskazano, że scentralizowany, ponadnarodowy model zarządzania zdrowiem, reprezentowany przez WHO, nie tylko zawiódł, ale stał się narzędziem do globalnego ujednolicania polityki kosztem suwerenności państw i wolności jednostek. W swojej wypowiedzi panelowej dr Furman podkreślał, że zdrowie, choć jest wielką wartością, nie jest wartością absolutną, dla której można poświęcić wszystko inne – wolność, godność, rodzinę czy ojczyznę.
To, co jest nam dziś potrzebne, to nie więcej globalnej kontroli, ale powrót do zasad, które legły u podstaw wolnych społeczeństw. Potrzebujemy decentralizacji, dobrowolnej wymiany informacji i dobrych praktyk, ale przede wszystkim – indywidualnej odpowiedzialności. Zarówno na poziomie jednostki, która ma prawo sama decydować o swoim zdrowiu i życiu, jak i na poziomie państwa, które musi ponosić odpowiedzialność za swoje decyzje przed własnymi obywatelami, a nie przed ponadnarodowymi gremiami.
Spotkanie w Sejmie pokazało, że duch wolności nie umarł. Coraz więcej osób rozumie, że lekcje z okresu pandemii muszą zostać odrobione. Dla nas, w Towarzystwie Myśli Johna Locke’a, zadanie jest jasne: musimy niestrudzenie przypominać, że wolność nie jest dana raz na zawsze. Jest ona, jak pisał Locke, oparta na prawie i rozumie, i wymaga ciągłej troski i obrony przed zakusami władzy. Bo tylko w warunkach wolności człowiek może w pełni realizować swój potencjał i prowadzić dobre życie.
dr Filip Furman
Poniżej nagranie całej konferencji - po kliknięciu przycisku "play" nagranie automatycznie rozpocznie od panelu, w którym uczestniczył przedstawiciel Towarzystwa Myśli Johna Locke'a, dr Filip Furman.
